WAŻNE: Joachim Brudziński pyta w Sejmie o prywatyzację polskich sztoczni (materiał video)

24.07.2008 | Wypowiedzi

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Na samym początku chciałbym od razu zadeklarować, że nie mam najmniejszego zamiaru, panie ministrze, po panu skakać - bo pan w swoim wystąpieniu tutaj zaapelował, żebyśmy po was nie skakali - ani tym bardziej w nawiązaniu do pytania pana posła Aziewicza skierowanego do pana ministra, z którego tak naprawdę wynikał tylko atak na poprzedników. Już teraz wiemy, po co w ogóle to pytanie w ramach informacji bieżącej. Otóż nie chodzi o sytuację w polskim przemyśle stoczniowym, tylko chodzi o to, żeby po raz kolejny zaatakować swoich poprzedników.

Ja mam taką moralną wyższość, mogę to powiedzieć, dlatego że kiedy rozpoczął się bardzo wielki problem ze Stocznią Szczecińską Nową, na antenie Polskiego Radia Szczecin powiedziałem i powtarzam to dzisiaj, że szczerze życzę sukcesu panu ministrowi w tej prywatyzacji i że nigdy przy okazji dyskusji na temat stoczni szczecińskiej nie będę atakować pana posła Nitrasa, pana senatora Zaremby czy pana Arkadiusza Litwińskiego, bo jako szczecinianin chcę życzyć temu rządowi - wobec którego jestem w opozycji - i temu ministrowi sukcesu. Bardzo bym chciał, żeby proces prywatyzacji stoczni zakończył się sukcesem, nie tylko tej szczecińskiej, ale również tych w Gdańsku.

Tylko jest jeden problem, panie ministrze, i chciałbym o to zapytać. Myśmy otrzymali informację na temat aktualnej sytuacji w przemyśle stoczniowym. Informację, która ma tą wyższość nad informacją, którą przed chwilą usłyszeliśmy, że nie ma zabarwienia pejoratywnego, czyli nie ma w niej ataków na poprzedników. Otóż z tej informacji, a szczególnie z dośćczonego do niej harmonogramu działań od 23 października do lipca bieżącego roku, wynika, że pan minister pierwszą rozmowę z panią komisarz, telefoniczną, odbył 28 lutego. A rządy przejęliście jesienią 2007 r. Co pan, panie ministrze, robił do 28 lutego bieżącego rokuż (Dzwonek) Następnie spotkał się pan z nią dwukrotnie. Chciałbym przypomnieć, że w poprzedniej kadencji minister Woźniak, bo to on odpowiadał za przemysł stoczniowy, z panem ministrem Poncyljuszem praktycznie co miesiąc odbywali te spotkania. Co z tego wyszło? Ano to, że te stocznie trwają. Chciałbym też odpowiedzieć panu ministrowi, że myśmy przez te dwa lata rządów uratowali stocznie w takim stanie. Chętnie bym usłyszał, gdyby pan minister powiedział, w jakim stanie przejęliśmy stocznie, kiedy objęliśmy rządy dwa lata temu, już bez mała trzy lata temu.

I jeszcze jedno pytanie, takie polityczne. Otóż z tego harmonogramu wynika, że pan premier Donald Tusk ani razu nie spotkał się z panią komisarz. Oczywiście jeżeli Komisja Europejska to za niski poziom dla pana premiera, to chciałbym uzyskać informację, czy pan premier Donald Tusk chociaż raz rozmawiać z przewodniczącym Komisji Europejskiej panem Barroso. Bo pan poseł Nitras przed chwilą był uprzejmy stwierdzić, że w Brukseli czy w Unii Europejskiej za panem premierem Kaczyńskim nieszczególnie przepadali. Ja bym odpowiedział tak, jak powiedział mi mój przyjaciel, inżynier zatrudniony w stoczni szczecińskiej: Premiera Kaczyńskiego w Brukseli nie lubili, ale go szanowali i się z nim liczyli, natomiast za panem Donaldem Tuskiem w Brukseli przepadają pasjami, tylko go nie szanują i się z nim nie liczą. Dziękują uprzejmie. (Oklaski)