Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Mam zaszczyt w imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwość przedstawić nasze stanowisko wobec ustawy o ochronie żeglugi i portów morskich.
Przedkładany projekt ustawy stanowi kontynuację prac Ministerstwa Gospodarki Morskiej, powołanego za rządów PiS. Projekt ten został przyjęty przez Radę Ministrów 31 lipca 2007 r. Implementuje on postanowienia rozporzędzenia Parlamentu Europejskiego w sprawie wzmocnienia ochrony statków i obiektów portowych.
Prawo i Sprawiedliwość, mając poczucie odpowiedzialności i troski o los gospodarki morskiej, powołało do życia Ministerstwo Gospodarki Morskiej, które skupiało i koordynowało działania mające na celu rozwój kraju w oparciu o dostęp do Morza Bałtyckiego. Istotę tego działania było tworzenie regulacji prawnych sprzyjających rozwojowi gospodarki morskiej w oparciu o transport morski, porty i przystanie morskie, w tym infrastrukturę portową, administrację morską, bezpieczeństwo żeglugi, ochronę środowiska morskiego i wyszkolenie kadr morskich. Powołanie Ministerstwa Gospodarki Morskiej było również odpowiedzią na głosy ze strony społeczeństwa związanego z morzem, dostrzegającego potrzebę pilnego rozwoju branży morskiej, która od lat, niestety, była rujnowana. Niezwykle istotna jest pełna integracja i koherentne współdziałanie w poszczególnych kierunkach rozwoju całej gospodarki morskiej.
Projekt ustawy o ochronie żeglugi i portów morskich zgodnie z dyrektywą unijną porządkuje sprawy związane z bezpieczeństwem morskim. Rząd Prawa i Sprawiedliwości w oparciu o Ministerstwo Gospodarki Morskiej, przygotowując ustawę o ochronie żeglugi i portów morskich, nadał właściwy kierunek, który w celu zachowania bezpieczeństwa i przyspieszenia rozwoju winien był przez obecny rząd kontynuowany. Stwierdzamy, że oczywiście ta kontynuacja następuje.
Omawiana ustawa nadaje odpowiednią rangę urzędom morskim, czyniąc je odpowiedzialnymi za przygotowanie i realizację planów ochrony portów.
Projekt ustawy w odniesieniu do infrastruktury morskiej określa powinności wobec następujących elementów:
Ochrona portu. Organ ochrony portu oraz oficer ochrony portu współdziałają w zakresie ochrony z podmiotem zarządzającym portem w sposób określony w ustawie oraz planie ochrony portu. Zgodnie z przepisami projektowanej ustawy dla każdego portu organ ochrony przygotowuje ocenę stanu ochrony portu i plan ochrony portu.
Ocena stanu ochrony portu powinna w należytym stopniu uwzględnić specyfikę różnych części portu. Na podstawie przygotowanej oceny stanu ochrony organ ochrony portu przygotowuje plan ochrony portu.
Plan ochrony, podobnie jak ocena stanu ochrony, jest zatwierdzany przez ministra właściwego do spraw gospodarki morskiej w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw wewnętrznych. Przedtem jednak plan ochrony portu powinien został uzgodniony z właściwym terytorialnie wojewodą. Jeżeli port graniczy również z portem wojennym, plan ochrony portu wymaga ponadto uzgodnienia z dowódcą Marynarki Wojennej RP. Natomiast w przypadku gdy na obszarze portu został określony terytorialnie zasięg morskiego przejęcia granicznego, plan ochrony portu wymaga także uzgodnienia z właściwym terytorialnie komendantem oddziału Straży Granicznej.
Kolejnym elementem jest ochrona obiektu portowego. Ochrona ta spoczywa na zarządzającym obiektem portowym. Podmiot ten ma obowiązek wyznaczyć oficera ochrony obiektu portowego oraz współdziałań z organami administracji morskiej, w szczególności z dyrektorem właściwego urzędu morskiego, Strażą Graniczną, Policją oraz Państwową Strażą Pożarną, a także z Służbą Celną w celu realizacji ochrony w obiekcie portowym. Podmiot zarządzający obiektem portowym jest również zobowiązany do zapewnienia technicznych i finansowych środków związanych z realizacją ochrony konkretnego obiektu portowego.
Dokumentem stwierdzającym, że dany obiekt portowy spełnia wszystkie niezbędne wymogi, jest potwierdzenie zgodności obiektu portowego. Podobnie jak w przypadku oceny stanu ochrony i planów ochrony również potwierdzenie zgodności jest wydawane na dwa sposoby: przez dyrektora urzędu morskiego oraz przez ministra właściwego do spraw gospodarki morskiej - jeśli plan był sporządzony przez dyrektorów urzędów morskich.
Następnym elementem jest ochrona statku. Realizacja zadań związanych z ochroną statku spoczywa na organach administracji morskiej oraz armatorze. Realizując swoje zadania, armator współdziała z organami administracji morskiej, w szczególności z dyrektorem właściwego urzędu morskiego, a także Strażą Graniczną, Policją, Państwową Strażą Pożarną oraz Służbą Celną. Armator zapewnia także techniczne i finansowe środki do realizacji zadań ochrony statku.
Zgodnie z projektem ustawy przewiduje się, że na każdym statku powinny się znajdować:
- plan ochrony statku,
- międzynarodowy certyfikat ochrony statku lub tymczasowy międzynarodowy certyfikat ochrony statku,
- zapis historii statku,
- lista portów zawinięć.
Pani minister mówiła tutaj o poszczególnych poziomach, które przewiduje się w ślad za obowiązującym prawodawstwem międzynarodowym i europejskim, i wspominała o tym, że ustawa przyjmuje koncepcję trzech poziomów ochrony.
Proszę Państwa! Wysoka Izbo! Aby zapewnić bezpieczeństwo wykonywanych operacji, przedstawiciele statków i obiektów portowych mogą podpisać deklarację ochrony. Deklaracja ochrony to porozumienie zawarte między statkiem, obiektem portowym lub innym statkiem, z którym statek wejdzie w relacje. Przepisy ustawy określają formę deklaracji ochrony oraz termin jej ważności.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zważywszy na charakter przedłożonego projektu ustawy oraz specyfikę zagadnienia stanowiącego istotny element światowej walki z terroryzmem, klub Prawa i Sprawiedliwości zwraca uwagę na podjęcie zdecydowanych działań w celu podjęcia prac nad przygotowaniem stosownych do ustawy rozporządzeń.
Była tutaj już mowa o specyfice naszej gospodarki morskiej, naszych portów położonych nad Bałtykiem. Bałtyk jest morzem zamkniętym. Dzisiaj w zglobalizowanym świecie, gdzie za tą globalizacją idą dobre rozwiązania dla poszczególnych gospodarek narodowych, niestety mamy do czynienia z czymś, co jest zmorą, plagą współczesnego zglobalizowanego świata, mianowicie z terroryzmem. Wszyscy, którzy zajmują się gospodarką morską, znają problem dotyczący np. ruchu tankowców na Bałtyku kierujących się do portów rosyjskich. Pomimo odpowiednich międzynarodowych umów - tutaj bardzo wiele w tym obszarze dobrego zdziałało IMO, zdziałała również Unia Europejska - mamy do czynienia z taką oto sytuacją, że na Bałtyku, mimo że jest on morzem zamkniętym, cały czas kursują tankowce jednoposzyciowe. Proszę państwa, gdyby na Bałtyku nastąpił atak terrorystyczny na tego typu, tej wielkości jednostkę - byliśmy świadkami chociażby tragedii związanej z katastrofą tankowca „Prestige” u wybrzeży hiszpańskich - to Bałtyk w jednej chwili staje się morzem martwym. Zamiera w nim życie. Co to oznacza dla naszego wybrzeża, dla tych wszystkich ludzi, którzy żyją na nim, od Świnoujścia do Krynicy Morskiej, nie trzeba nadmieniać. Wprowadzenie tej ustawy w życie daje szansę pewnego, oczywiście wycinkowego, zabezpieczenia naszych portów, naszych statków, a również naszego wybrzeża.
Bezpieczeństwo, w tym również bezpieczeństwo morskie, nie ma barw partyjnych - chcę to powiedzieć bardzo wyraźnie. Tutaj nie ma miejsca na spory stricte partyjne i tego, co chcę powiedzieć - kieruję te słowa głównie do pani minister - proszę nie traktować jako wypowiedzi polityka spod konkretnego sztandaru partyjnego, ale, pani minister, mamy do czynienia - i mówił to z przykrością - z pewnym grzechem zaniechania ze strony partii, która dzisiaj współtworzy ten rząd, z grzechem zaniechania ze strony pana premiera - mam na myśli fakt likwidacji Ministerstwa Gospodarki Morskiej.
Należy podkreślić wagę tej ustawy w kontekście, z jednej strony, właśnie naszego bezpieczeństwa, a z drugiej strony całości naszej gospodarki morskiej. W perspektywie półrocznej egzystencji rządu widoczny staje się właśnie ten błąd, jakim była likwidacja Ministerstwa Gospodarki Morskiej. W chwili obecnej rząd Donalda Tuska realizuje tak naprawdę ustawy - mówiła o tym sama pani minister - przygotowane przez poprzednie Ministerstwo Gospodarki Morskiej, powołane do życia za czasów rządu Jarosława Kaczyńskiego. Ubolewać należy nad faktem likwidacji tego resortu. Było to niezgodne z opinią środowiska i to szczególnie tego środowiska niejednokrotnie silnie związanego właśnie z Platformą Obywatelską. Tutaj charakterystyczne jest chociażby stanowisko Krajowej Izby Gospodarki Morskiej. Sprawy morskie ugrzęzły w niewydolnym resorcie infrastruktury, pogrążając sztandarowe ustawy dotyczące podatku tonażowego (Dzwonek) czy też zatrudnienia na morskich statkach handlowych w kompletnie biurokratycznej niemocy. Pani minister, ja wierzę w to głęboko, że jest pani osobą - bo całym swoim dotychczasowym życiem zawodowym daje pani tego dowody - której sprawy gospodarki morskiej, bezpieczeństwa morskiego leżą na sercu, tylko zwracam uwagę, że niestety jest pani jednym z 11 wiceministrów w olbrzymim molochu, jakim dzisiaj jest Ministerstwo Infrastruktury. Dla pana ministra Cezarego Grabarczyka, gdyby nawet chciał, obawiam się, że przy tym nawale prac związanych z budową dróg i autostrad sprawy gospodarki morskiej są naprawdę nieistotnym szczegółem. Chciałbym się tutaj mylić. Trzymam kciuki, aby dostęp pani minister do ucha zarówno ministra Grabarczyka, jak i przede wszystkim pana premiera był na tyle duży, żeby te sprawy związane z gospodarkę morską, z bezpieczeństwem ruszyły do przodu.
Proszę Państwa! Chciałbym zakończyć słowami biskupa i senatora Jana Solikowskiego wypowiedzianymi w 1595 r.: „Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo da sobie go wydzierał, wszystkie pożytki od siebie oddala, wszystkie szkody na siebie przywodzi, z wolnego niewolnikiem się staje, z bogatego ubogim”.
Szanowni Państwo! Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Klub Prawa i Sprawiedliwości poprze, oczywiście, tą ustawą i opowie się za skierowaniem jej do odpowiednich komisji celem kontynuowania nad nią prac. Dziękuję serdecznie. (Oklaski)