Joachim Brudziński pyta dlaczego rząd tak słabo reprezentuje interesy polskiego rybołówstwa

25.03.2008 | Pytania bieżące

Dziękuję, panie marszałku.

Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Panie ministrze, otóż mamy do czynienia ze swoistego rodzaju chciejstwem, bo kiedy słuchaliśmy tych odpowiedzi pana ministra, to słyszeliśmy „chcemy”, „będziemy”. Jest to bardzo pozytywne, ale na razie tylko chciejstwo. Mamy konkretne pytanie, panie ministrze: Kiedy pan i pański departament zaczniecie skutecznie realizować interesy polskich rybaków na Bałtyku?

Na razie dużo pan mówi o swojej spolegliwej, mało, powiedziałbym, efektywnej w stosunku do polskich rybaków polityce w ramach negocjacji z Komisją Europejską. Słyszymy o tym, jak skutecznie doprowadził pan do obniżenia kwot połowowych dla polskich rybaków; kwot, które tak naprawdę w żaden sposób nie są w stanie uratować polskiego rybołówstwa. Następnie zaś słyszymy z ust pana komisarza Borga, również w poprzedniej kadencji z pańskich ust, że polscy rybacy to tak naprawdę kłusownicy, bo przekraczają granicę możliwego połowu, a dorszy na Bałtyku nie ma. Po czym Komisja Europejska tym słynnym rozporządzeniem 169 daje możliwość połowu dorszy nawet w okresie tarła Szwedom, Duńczykom, Estończykom, Łotyszom, tylko polscy rybacy tam nie popłyną.

Panie ministrze, mam konkretne pytanie. Czy w ramach dalszych prac, negocjacji z Komisją Europejską będzie pan reprezentować interesy polskiego rybołówstważ Czy rząd Donalda Tuska będzie spolegliwie wykazywać się dalszym, przepraszam za kolokwializm, czapkowaniem przed komisarzem Borgiem i Unią Europejską? Pański rząd, rząd Donalda Tuska i pan jako osoba odpowiedzialna za polskie rybołówstwo powinien reprezentować interesy polskich rybaków, a nie komisarza Borga. Dziękuję uprzejmie. (Oklaski)