Interpelacja nr 826 do ministra gospodarki
w sprawie budowy gazociągu północnego po dnie Bałtyku (koncernu Nord Stream AG)
Zbliża się termin wydania ostatecznego stanowiska rządu Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie budowy gazociągu północnego realizowanego przez koncern Nord Stream AG. Ma on połączyć wybrzeże Federacji Rosyjskiej w okolicach miasta Vyborg z wybrzeżem Republiki Federalnej Niemiec w okolicach miasta Greifswald.
W sytuacji realizowania inwestycji Nord Stream RP jest stroną narażoną w rozumieniu konwencji z Espoo, której jest sygnatariuszem, stąd uczestniczy w ocenie oddziaływania transgranicznego przedsięwzięcia. Konwencja zawiera opis postępowania w przypadku inwestycji, których realizacja niesie ze sobą skutki dla państw basenu Morza Bałtyckiego. Jako organ właściwy ze względu na obszar możliwego oddziaływania transgranicznego w przygotowaniu oceny tego przedsięwzięcia bierze udział wojewoda zachodniopomorski. Na tych samych zasadach zaangażowani są również wojewodowie: pomorski i warmińsko-mazurski. Wojewoda zobowiązany jest do podania do publicznej wiadomości informacji o rozpoczęciu i czasie trwania konsultacji społecznych dotyczących planowanej budowy gazociągu Nord Stream oraz udostępnia wszystkim zainteresowanym posiadaną dokumentację projektu. Wojewoda zachodniopomorski zakończył 21 grudnia 2007 r. okres oczekiwania na uwagi i wnioski mieszkańców województwa i zainteresowanych organów w ramach prowadzonych konsultacji społecznych. Zainteresowani mieli 21 dni na składanie uwag i wniosków od daty podania do wiadomości publicznej informacji o rozpoczęciu konsultacji i możliwości względu do jego dokumentacji, tj. od 30 listopada br.
Dalszymi etapami przewidzianymi w procedurze jest przygotowanie projektu stanowiska wojewody zachodniopomorskiego na podstawie otrzymanych uwag i wniosków. To stanowisko wojewoda przedkłada ministrowi środowiska. W końcowym etapie minister środowiska informuje stronę pochodzenia o stanowisku dotyczącym planowanego przedsięwzięcia, tj. określa swój udział w postępowaniu i zakres raportu.
Postępowanie znajduje się obecnie na etapie opracowywania projektu stanowiska wojewody zachodniopomorskiego.
Już na tym etapie można postawić bardzo poważny zarzut wobec wojewody zachodniopomorskiego. Nie dołożył on należytych starań, by umożliwić dostęp do informacji dotyczących rozpoczęcia konsultacji społecznych na terenie województwa w sprawie planowanej budowy gazociągu Nord Stream. Sprawa nie została potraktowana przez wojewodę z wagą należną zagrożeniom wynikającym z realizacji projektu. Wygląda na to, że wojewoda zachodniopomorski nie wykonał żadnych aktywnych działań informacyjnych i nagłaśniających skierowanych do potencjalnie zainteresowanych, a więc do społeczeństwa pasa nadmorskiego, jego organów samorządowych i administracji państwowej, sołectw nadmorskich, uczelni, szkół, organizacji rybackich, organizacji turystycznych, a przede wszystkim organizacji ekologicznych.
Uważamy, że znikoma ilość uwag i wniosków przesłanych wojewodzie zachodniopomorskiemu w przedmiotowej sprawie z zachowaniem terminu prowadzenia konsultacji społecznych była spowodowana brakiem aktywnej informacji o prowadzeniu postępowania. Niewielki odzew (liczony liczbą odpowiedzi) może posłużyć wojewodzie zachodniopomorskiemu na przyjście stanowiska, że planowany rurociąg Nord Stream nie jest żadnym zagrożeniem dla interesów regionu i dla bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej. W rzeczywistości w miażdżącej ocenie mieszkańców pasa nadmorskiego oraz przedstawicieli ww. samorządów, organizacji i instytucji brak jest zgody na budowę gazociągu Nord Stream po dnie Morza Bałtyckiego. Bardzo dobrym przykładem ilustrującym sprzeciw mieszkańców Pomorza Zachodniego jest Rada Miasta Rewal. Za sprawą radnego Waldemara Jaworowskiego - kapitana żeglugi wielkiej i delegata do Związku Miast i Gmin Morskich, na nadzwyczajnej sesji rada miasta jednogłośnie przyjęła uchwałę zawierającą ostry sprzeciw wobec projektu.
Zaniechanie aktywnych działań informacyjnych wojewody zachodniopomorskiego jest w tym zakresie wysoce nieodpowiednie i nieprofesjonalne! Natomiast, zachowaniem skandalicznym należy nazwać reakcję i wypowiedź sekretarza stanu przy ministerstwie ochrony środowiska Stanisława Gawłowskiego, który na wiadomość o zdecydowanym sprzeciwie radnych gminy Rewal odnośnie budowy owego rurociągu, poirytowany krótko oznajmił, iż jest to „przedwczesna histeria”!
Projekt budowy rurociągu gazowego Nord Stream cechuje się skalą o wiele większą od chociażby istniejącego i przebiegającego przez terytorium RP gazociągu tranzytowego Jamał, który jest największą porównywalną inwestycją sektora gazowego funkcjonującą na obszarze naszego kraju. Przepustowość używanego obecnie gazociągu Jamał to 33 mld m3 rocznie a planowana docelowa przepustowość gazociągu Nord Stream to 55 mld m3 rocznie (w pierwszej fazie 27,5 mld m3 rocznie). Koszt budowy drugiej nitki gazociągu Jamał (tzw. Jamał II) lub alternatywnego projektu Amber o podobnych parametrach wynosi według szacunków ok. 2-3 mld USD. Obecny szacowany koszt budowy gazociągu Nord Stream to ok. 8-10 mld USD i jest wysoce prawdopodobne, że jeszcze wzrośnie ze względu na wymagania ekologiczne i trudniejsze niż zakładane ukształtowanie dna morskiego na trasie rurociągu. Realizacja projektu Nord Stream niesie ze sobą szereg negatywnych skutków dla Rzeczypospolitej Polskiej tak z punktu widzenia całego kraju jak i z lokalnej perspektywy Pomorza Zachodniego. Wśród nich wymienić należy jako najważniejsze:
1) istotne pogorszenie bezpieczeństwa energetycznego RP,
2) wysokie ryzyko katastrofy ekologicznej całego Morza Bałtyckiego,
3) ograniczenie ruchu polskich jednostek morskich cywilnych i wojskowych w czasie budowy i eksploatacji rurociągu, w tym głównie ograniczenie obszaru łowisk,
4) usankcjonowanie łamania zwyczaju i prawa międzynarodowego przez bierność organów administracji publicznej RP,
5) potwierdzenie w perspektywie niemieckiej i rosyjskiej wrażenia słabej pozycji Polski w ramach Unii Europejskiej.
Ad 1. Istotne pogorszenie bezpieczeństwa energetycznego RP.
Z uwagi na bezpieczeństwo energetyczne Rzeczypospolitej Polskiej budowa gazociągu Nord Stream na dnie Bałtyku omijającego obszar Rzeczypospolitej Polskiej musi być rozpatrywana jako fundamentalne zagrożenie polskiej racji stanu oraz realne zagrożenie bezpieczeństwa państwa. Całkowicie niedopuszczalny jest jakikolwiek udział i wsparcie strony polskiej, w jakiejkolwiek formie, w realizacji przedsięwzięcia.
Oficjalne i obecnie obowiązujące stanowisko rządu Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie gazociągu Nord Stream jest wyrażone w uchwale Rady Ministrów nr 88/2006 z dnia 31 maja 2006 r. § 3 uchwały brzmi: „Rada Ministrów stoi na stanowisku, że projekt Gazociągu Północnoeuropejskiego łączącego bałtyckie wybrzeże Federacji Rosyjskiej i Republiki Federalnej Niemiec nie leży w interesie Rzeczypospolitej Polskiej. Rząd Rzeczypospolitej Polskiej nie powinien być zainteresowany udziałem kapitałowym w tym przedsięwzięciu. Rzeczpospolita Polska nie powinna być również zainteresowana odbiorem gazu rosyjskiego z gazociągu Nord Stream”.
Według dostępnej wiedzy i na podstawie ocen ekspertów należy przyjąć, że gaz odbierany przez polskich odbiorców z rurociągów działających na terenie Republiki Federalnej Niemiec byłby rosyjskim gazem przesłanym bardzo kosztowną infrastrukturą po dnie Morza Bałtyckiego i skierowanym z powrotem na wschód od Polski. Oznacza to zwiększenie ceny surowca w stosunku do ceny na granicy polsko-białoruskiej lub polski-ukraińskiej o wysokie marże przesyłowe gazociągu Nord Stream i systemu przesyłowego w Republice Federalnej Niemiec oraz o marże handlowe. Taki gaz Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo SA odbiera obecnie w punkcie Lasów na granicy polsko-niemieckiej i jest to najdroższy gaz w portfelu kontraktów spółki.
Zmuszenie strony polskiej do udziału w realizacji projektu Nord Stream lub/i w inwestycjach mu towarzyszących jest realizacją bardzo konkretnych celów strategicznych Federacji Rosyjskiej i koncernów niemieckich. Dla Federacji Rosyjskiej będącej właścicielem większościowym koncernu Gazprom, który to koncern stanowi kluczowe narządzie oddziaływania międzynarodowego Federacji, celem jest dalsze uzależnienie Polski i innych krajów europejskich od rosyjskich surowców energetycznych. Dla koncernów niemieckich celem jest przyłączenie kluczowych polskich odbiorców energii do sieci należących do koncernów niemieckich na warunkach tych koncernów.
Dodatkowo, w opinii ekspertów - np. prof. Alana Rileya analizującego budowę gazociągu północnego na zlecenie Parlamentu Europejskiego, Federacja Rosyjska (czyli OAO Gazprom) nie dysponuje i w najbliższych kilkunastu latach nie będzie dysponować możliwościami wydobywania gazu ziemnego wystarczającymi do wypełnienia wszystkich rurociągów gazowych budowanych i eksploatowanych przez OAO Gazprom.
Możliwość odpowiedniego rozgrywania odbiorców poprzez „zakręcanie i odkręcanie kurka” nie wydaje się z tej perspektywy tylko spekulację publicystyczną. W grę wchodzą ogromne interesy, znaczne pieniądze i bezpieczeństwo RP. Jako uzupełnienie warto przypomnieć, że oficjalna „Strategia energetyczna Federacji Rosyjskiej do roku 2020” zawiera zapis: „Strategicznymi celami rozwoju przemysłu gazowego są: (...) zabezpieczenie politycznych interesów Rosji w Europie i w Państwach sąsiedzkich, a także w regionie azjatyckim i Oceanu Spokojnego Federacji Rosyjskiej”.
Wysoce niepokojąca jest opinia wyrażona na łamach wpływowego niemieckiego dziennika gospodarczego „Financial Times Deutschland”, że po zmianie narodowo-konserwatywnego polskiego rządu Niemcy liczą na to, że rząd Platformy Obywatelskiej znacznie złagodzi stanowisko w kwestii budowy rurociągu Nord Stream i że wyrazi zgodę na włączenie strony polskiej w budowę gazociągu. Praktycznie takiej samej wypowiedzi udzielił Jens Müller, rzecznik prasowy koncernu Nord Stream AG.
W tym kontekście należy podkreślił z pełną stanowczością, że jakikolwiek sygnał rządu Rzeczypospolitej Polskiej o rozważaniu zakontraktowania dodatkowych dostaw gazu ziemnego z Federacji Rosyjskiej, w tym w szczególności za pośrednictwem projektowanego gazociągu Nord Stream, stanowi krytyczne zagrożenie dla powodzenia realizacji polskich projektów dywersyfikacji dostaw gazu ziemnego do Polski. Są to:
- dostawy gazu ziemnego z Norweskiego Szelfu Kontynentalnego (za pośrednictwem planowanych rurociągów Skanled i Baltic Pipe);
- dostawy gazu skroplonego przez terminal LNG i towarzyszący gazoport w Świnoujściu,
- rozbudowa systemu przesyłowego gazu ziemnego w Polsce północno-zachodniej.
Polskie spółki sektora gazowego (Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo SA i Operator Gazociągów Przesyłowych Gaz-System SA) rozpoczęły realizację powyższych projektów, a finalna wartość sumaryczna inwestycji liczona jest w miliardach złotych. Ponadto ustanowiony został wieloletni program inwestycyjny finansowany z budżetu państwa na budowę falochronu zewnętrznego w porcie w Świnoujściu na kwotę ponad 1 mld PLN. Falochron stanowi kluczowy element infrastruktury powstającego gazoportu.
Krytyczne zagrożenie dla powyższych projektów wynika ze sposobu, w jaki postrzegana jest Rzeczpospolita Polska i polskie spółki energetyczne przez partnerów zagranicznych (np. z Norwegii, Algierii czy Kataru). Partnerzy ci są bardzo wyczuleni na bardzo realne ich zdaniem ryzyko anulowania polskich projektów inwestycyjnych, tak jak to miało miejsce w roku 2001 po zerwaniu przez rząd Leszka Millera kontraktów na dostawy gazu ziemnego z Danii i Norwegii oraz odwołanie już wtedy zaplanowanej budowy rurociągu Balitc Pipe. Obecnie toczą się bardzo zaawansowane rozmowy przedstawicieli polskich spółek energetycznych na temat dostaw gazu ziemnego z Norweskiego Szelfu Kontynentalnego i na temat długoletniego kontraktu na dostawy gazu skroplonego (LNG). Dla ich skutecznego zamknięcia potrzebny jest wyraźny sygnał rządu Rzeczypospolitej Polskiej o determinacji w realizacji projektów dywersyfikacyjnych sektora gazu ziemnego. W przeciwnym razie zostanie zniszczona reputacja Polski i spółek polskich (głównie Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa SA oraz Grupy Lotos SA). Tym razem prawdopodobnie na zawsze, pamiętając bowiem o zerwaniu umowy z 2001 r. przez Leszka Millera.
Ad 2. Wysokie ryzyko katastrofy ekologicznej całego Morza Bałtyckiego.
Bałtyk jest morzem bardzo specyficznym i nad wyraz „czułym” na wszelką ingerencję. Jest morzem izolowanym od otwartych obszarów oceanicznych (wymiana wód następuje co 30 do 50 lat). Jest także morzem bardzo płytkim (średnia głębokość wynosi zaledwie 52 metry). Postępuje proces eutrofizacji spowodowany ekstensywnym rolnictwem i spływem do morza pozostałości po stosowaniu nawozów sztucznych. Wskutek kondensacji metali ciężkich w warstwie przydennej dochodzi do zamierania życia na dnie Bałtyku.
Bardzo poważnym problemem są podmorskie składowiska broni chemicznej i materiałów wybuchowych zatopionych po II wojnie światowej bez należytego zabezpieczenia.
Niewyobrażalne są następstwa uszkodzenia tych składowisk (dotyczy głównie broni chemicznej) - należy się w takiej sytuacji liczyć z całkowitą śmiercią biologiczną akwenu i bardzo poważnym skażeniem wybrzeży na długi czas. Ponadto trzeba pamiętać o potencjalnie fatalnych skutkach poruszenia szkodliwych osadów na dnie Bałtyku czy też przenikania zanieczyszczeń do morza w wyniku użytkowania i konserwacji rurociągu. Nie do pominięcia jest ewentualna niekorzystna zmiana dna morskiego, prądów i przyspieszenia erozji. Wreszcie pamiętać trzeba o możliwości uszkodzenia takiego rurociągu. Do tego dochodzą inne uszkodzenia rurociągu, np. kontakt z kotwicami, się natury (trzęsienia ziemi, podwodne osuwiska, silne sztormy) czy też zużycie wewnętrzne i zewnętrzne.
Ewentualna katastrofa ekologiczna w wyniku przedostania się do wód Morza Bałtyckiego wysoce toksycznych gazów bojowych zatopionych po zakończeniu II wojny światowej zniszczy cały sektor rybołówstwa, turystyki morskiej i będzie stanowił poważne zagrożenie dla mieszkańców rejonów przymorskich (np. ze względu na toksyczne opary). Akwen przestanie być atrakcyjnym miejscem dla żeglugi rekreacyjnej. Taki scenariusz stanowi jedno z największych zagrożeń dla rozwoju Pomorza Zachodniego, które w znacznej mierze opiera się o turystykę, uzdrowiska i przemysł związany z rybołówstwem.
Ad 3. Ograniczenia ruchu polskich jednostek morskich cywilnych i wojskowych w czasie budowy i eksploatacji rurociągu, w tym ograniczenie obszaru łowisk.
Po wybudowaniu rurociągu Nord Stream i po rozpoczęciu jego eksploatacji należy się liczyć z ograniczeniem ruchu morskiego w jego okolicach. Pogorszeniu ulegnie bezpieczeństwo żeglugi wokół rurociągu ze względu na sposób działania rosyjskich paramilitarnych służb ochronnych, które z pewnością będą patrolować strefę wokół gazociągu. Podobne obawy (poszerzone o obawy związane ze szpiegostwem) wyraziło dowództwo szwedzkiej armii w specjalnej analizie poświęconej wpływowi budowy rurociągu Nord Stream na bezpieczeństwo Królestwa Szwecji.
Już w trakcie budowy rurociągu wyznaczona zostanie strefa bezpieczeństwa wokół rurociągu, która z pewnością ograniczy dostęp do łowisk. W ten sposób zmniejszone zostaną możliwości połowu polskich rybaków.
Ad 4. Usankcjonowania łamania zwyczaju i prawa międzynarodowego przez bierność organów administracji publicznej RP.
W tej sprawie obowiązuje podstawowa zasada międzynarodowego porządku prawnego oraz zasada dobrego sąsiedztwa. Charakteryzuje ona równość podmiotów prawa międzynarodowego.
Wszystkie aspekty ochrony środowiska morskiego bierze pod uwagę Konwencja Helsińska, którą w 1992 r. wraz ze wszystkimi krajami Morza Bałtyckiego podpisały nowo powstałe kraje nadbałtyckie i Unia Europejska. Organem wykonawczym odpowiedzialnym za „Konwencją o ochronie środowiska morskiego obszaru Morza Bałtyckiego jest Komisja Helsińska (HELCOM).
Natomiast Konwencja z Espoo (m. w Finlandii) z 1991 r. utworzona pod auspicjami Europejskiej Komisji Gospodarczej ONZ jest pierwszym dokumentem prawa międzynarodowego o charakterze wiążącym, który w całości poświęcony jest instytucji ocen oddziaływania na środowisko.
W tym kontekście niedawną wypowiedź menadżera konsorcjum Nord Stream - Sebastiana Sassa, w „The Wall Street Journal Polska”, że na wybudowanie gazociągu północnego nie jest potrzebna zgoda rządu Rzeczypospolitej Polskiej, należy traktować jako symptomatyczną i groźną zarazem. W jego wypowiedzi zawarty został wyraźny sprzeciw dla alternatywnego projektu w postaci gazociągu Amber przebiegającego lądem wzdłuż wybrzeża Bałtyku przez terytorium Republiki Estonii, Republiki Łotwy, Republiki Litwy i Rzeczypospolitej Polskiej dalej do Europy Zachodniej. A jest to alternatywa tańsza z całkowitym kosztorysem na poziomie ok. 2-3 mld USD, znacznie bezpieczniejsza pod względem środowiskowym i o wiele łatwiejsza technicznie. Zaprzeczeniem dobrych zwyczajów w stosunkach międzynarodowych jest także udział w budowie rurociągu Nord Stream byłego kanclerza Republiki Federalnej Niemiec Gerharda Schrödera. Jeśli uzupełnić powyższe okoliczności o całkowite ignorowanie przez rząd Niemiec polskich interesów w dziedzinie energetyki i handlu, to okazuje się, że Rzeczpospolita Polska de facto nie jest uważana za partnera o statusie suwerennego kraju i pełnoprawnego członka Unii Europejskiej.
Ponadto, zważywszy na zaistniałe działania przekupywania mieszkańców Gotlandii (największej wyspy na Bałtyku należącej do Królestwa Szwecji) poprzez wsparcie projektów gminnych samorządów sumę ok. 2 mld EUR, właściciele i przedstawiciele koncernu Nord Stream AG są pewni realizacji swych zamierzeń. Na marginesie, paradoksem jest fakt, że szwedzkie prawo nie odnosi się do korumpowania władz samorządowych, a tylko do osób pojedynczych. Nie bez znaczenia dla traktowania przez rząd Królestwa Szwecji wszystkich spraw związanych z działalności? koncernu Gazprom pozostaje posiadanie przez ministra spraw zagranicznych tego państwa - Carla Bildta, pakietu akcji grupy kapitłowej Gazpromu.
Ad 5. Potwierdzenie w perspektywie niemieckiej i rosyjskiej wrażenia słabej pozycji Polski w ramach Unii Europejskiej.
Sprzeciw rządu Rzeczypospolitej Polskiej wobec wrogiego projektu, którym jest Nord Stream, powinien był podtrzymany z pełną stanowczością. Sprzeciw dotyczy podstawowych interesów państwa w postaci bezpieczeństwa energetycznego kraju, bezpieczeństwa ekologicznego mieszkańców Wybrzeża, bezpieczeństwa ekonomicznego regionów turystycznych i uzdrowiskowych Wybrzeża.
Rezygnacja z obrony żywotnych interesów kraju przez jego rząd jest zawsze oznaką jego słabości i oznacza oddawanie pola w kwestii bezpieczeństwa. Na takie dobrowolne oddawanie suwerenności nie może być nigdy zgody. Przez lata 2006 i 2007 głos Rzeczypospolitej Polskiej w Unii Europejskiej był zdecydowany i silny, szczególnie w kwestiach dotyczących energetyki. Był nastawiony na realizację interesów Rzeczypospolitej Polskiej, czyli Polaków. Taka postawa musiała budził negatywne reakcje np. przedstawicieli Republiki Federalnej Niemiec, gdyż stanowiła utrudnienie dla realizacji interesów niemiecko-rosyjskich sprzecznych z interesami polskimi.
Odstąpienie od zdecydowanego obstawania przy swoich racjach będzie odczytane jako przejaw słabości, szczególnie przez rządy Republiki Federalnej Niemiec i Federacji Rosyjskiej. Raz utraconą pozycję odbudowuje się z wielkim trudem.
Pytania:
1. Proszę o informację, czy rząd Rzeczypospolitej Polskiej utrzyma zdecydowany sprzeciw wobec budowy rurociągu gazowego Nord Stream jako sprzecznego z żywotnymi interesami kraju i będącego realnym zagrożeniem jego bezpieczeństwa.
2. Proszę o wyjaśnienie sytuacji, w której wojewoda zachodniopomorski nie dołożył należytej staranności w przeprowadzeniu aktywnych konsultacji społecznych w sprawie budowy gazociągu Nord Stream w ramach postępowania przewidzianego konwencją z Espoo.
3. Proszę o przedstawienie informacji, czy rząd Rzeczypospolitej Polskiej planuje działania mające na celu zmianę priorytetowych inwestycji Unii Europejskiej w sektorze energetycznym, włącznie ze skreśleniem z tej listy projektu Nord Stream.
4. Proszę o przedstawienie informacji, czy minister właściwy do spraw gospodarki, który jest konstytucyjnie odpowiedzialny za bezpieczeństwo energetyczne, otrzymał od koncernu Nord Stream AG informacje uzupełniające projektu, a w tym:
- trzy alternatywne trasy planowanej inwestycji, wraz ze szczegółowymi analizami planowanych tras i tzw. opcję zero, czyli zaniechania inwestycji,
- opisy alternatywnych wariantów lokalizacyjnych planowanego gazociągu,
- odniesienie się do zgodności przedsięwzięcia z kierunkami polityki energetycznej i polityki w dziedzinie środowiska naturalnego Unii Europejskiej,
- opis wszelkiej infrastruktury instalowanej wraz z gazociągiem,
- szczegółowe informacje dotyczące materiałów planowanych do budowy gazociągu, ich parametrów wytrzymałościowych, referencji, norm, standardów i analiz, a także norm projektowych i budowlanych,
- wykonanie na potrzeby dokumentacji szczegółowej inwentaryzacji broni chemicznej i innych substancji chemicznych niebezpiecznych dla środowiska a zatopionych na dnie Morza Bałtyckiego w sąsiedztwie planowanej trasy gazociągu,
- opis wpływu inwestycji na faunę i florę bałtycką, w tym na ptaki i ssaki morskie, uwzględniający pełny cykl wegetacyjny,
- wskazanie ograniczeń, jakim będzie podlegać rybołówstwo prowadzone w sąsiedztwie inwestycji,
- odniesienie się do istniejących zagrożeń i ich skutków w stosunku do istniejącej infrastruktury (wraz z prezentacją danych w formie graficznej, np. mapy z profilem dna morskiego na trasie gazociągu z naniesioną infrastrukturę, a także wrakami statków, zatopioną bronią chemiczną i amunicją oraz innymi przeszkodami),
- analiza potencjalnych sytuacji awaryjnych i ich oddziaływania na środowisko,
- wskazanie wszystkich materiałów źródłowych.
6. Proszę o przedstawienie informacji na temat rozmów i korespondencji przedstawicieli rządu Rzeczypospolitej Polskiej z przedstawicielami rządu Republiki Federalnej Niemiec prowadzonych obecnie - od listopada 2007 r., i planowanej agendy tematów do rozmów na rok 2008 dotyczących współpracy energetycznej, ze szczególnym uwzględnieniem projektów Nord Stream, OPAL i interkonektorów polsko-niemieckich.
Z poważaniem
Posłowie Czesław Hoc
i Joachim Brudziński
Odpowiedź ministra gospodarki
na interpelację nr 826
w sprawie budowy Gazociągu Północnego po dnie Bałtyku (koncernu Nord Stream AG)
Poniżej udzielam odpowiedzi na interpelację poselską posłów Czesława Hoca i Joachima Brudzińskiego dotyczącą planowanego gazociągu Nord Stream.
Stanowisko RP wobec budowy gazociągu Nord Stream (NS) nie zmieniło się i było wielokrotnie prezentowane na różnego rodzaju forach dyskusyjnych, konferencjach, podczas spotkań i konsultacji bilateralnych zarówno na szczeblu unijnym, jak i pozaunijnym, i jest niezmiennie krytyczne. RP nie jest zainteresowana jakimkolwiek udziałem w tym przedsięwzięciu, ponadto Polska uważa za sprzeczne z polskim interesem i zasadą solidarności europejskiej wszelkie próby wspierania tego przedsięwzięcia przez Europejski Bank Inwestycyjny, a także inne instytucje finansowe, w których Rzeczpospolita Polska posiada udziały bezpośrednio lub pośrednio.
RP sprzeciwia się budowie gazociągu NS po dnie Bałtyku, gdyż uznaje, że jest to inwestycja nieefektywna ekonomicznie i stwarzająca ogromne ryzyko dla ekosystemu Morza Bałtyckiego. Polska stoi na stanowisku, że zasadne jest podjęcie decyzji o budowie alternatywnego w stosunku do gazociągu NS projektu gazociągu Amber z Rosji do Niemiec przez kraje bałtyckie i Polskę. Gazociąg Amber będzie inwestycją tańszą niż gazociąg Nord Stream i w nieporównywalnie mniejszym stopniu będzie oddziaływał na środowisko naturalne.
Oficjalne stanowisko RP zostało przekazane wszystkim państwom stronom uczestniczącym w procedurze oceny oddziaływania na środowisko w ramach konwencji z Espoo pismem ministra środowiska z 16 lutego 2007 r. oraz potwierdzone w kolejnym piśmie z dnia 16 stycznia 2008 r. Inwestor w listopadzie 2006 r. notyfikował państwom pochodzenia i narażenia w ramach konwencji z Espoo1) projekt gazociągu. W 2007 r. zdecydował, w wyniku uwag m.in. Polski o zmianie trasy z południa na północ od Bornholmu, z ominięciem tzw. szarej strefy (strefy o nieustalonej jurysdykcji pomiędzy PL a DK), w Zatoce Fińskiej oraz w okolicach Gotlandii. W listopadzie 2007 r. inwestor przekazał stronom konwencji dokument „Status trasy gazociągu Nord Stream przez Morze Bałtyckie” uzupełniający informacje o zmienionej trasie gazociągu, co do którego wszystkie państwa strony po ponownych konsultacjach społecznych wniosły uwagi. Przekazany dokument przedstawia nowe morskie trasy planowanego gazociągu, nad wyborem których inwestor aktualnie pracuje. Polska podtrzymała w swoim piśmie wszystkie zastrzeżenia i uwagi przesyłane w 2007 r. oraz uzupełniła o nowe, dotyczące badań hydrologicznych i szczegółowych kwestii środowiskowych.
Aktualnie na forum UE trwają intensywne prace w ramach pierwszego czytania w Radzie UE i Parlamencie Europejskim nad trzecim pakietem energetycznym przedstawionym przez Komisję Europejską 19 września 2007 r. Jednym z projektów aktów prawnych wchodzących w skład pakietu jest projekt nowelizacji dyrektywy (WE) nr 2003/55 dotyczącej wspólnych zasad rynku wewnętrznego gazu ziemnego. W przedmiotowym projekcie zawarto dwa istotne postanowienia. W art. 7a dotyczącym kontroli nad właścicielami systemu przesyłowego i operatorami systemu przesyłowego wskazano, że z zastrzeżeniem międzynarodowych zobowiązań Wspólnoty systemy przesyłowe lub operatorzy systemów przesyłowych nie mogą być kontrolowani przez osobę lub osoby z krajów trzecich. W projektowanej dyrektywie dopuszczono również możliwość odstępstwa od wskazanego generalnego zakazu na podstawie umowy Wspólnoty zawartej z jednym lub większą liczbę krajów trzecich. Ponadto w art. 7 b projektowanej dyrektywy dotyczącym wyznaczenia i certyfikacji operatorów systemu przesyłowego wskazuje się, że właściciel systemu przesyłowego lub operator systemu przesyłowego, który jest kontrolowany przez osobę lub osoby z krajów trzecich, musi zostać poddany, tak jak każdy inny operator sieci przesyłowych, szczegółowej procedurze certyfikacji. W ramach procedury podmiot musi wykazał, że jest zapewniony rozdział funkcji operatorskich od działalności wytwarzania i dostaw paliw gazowych. Polska popiera wskazane postanowienia nowego pakietu, gdyż oznaczają one, że inwestor z państwa trzeciego nie będzie uprawniony posiadania kontroli, w szczególności praw właścicielskich, w stosunku do operatora sieci przesyłowej oraz samej sieci przesyłowej znajdującej się na terenie UE. W przypadku zawarcia umowy między Wspólnotą a państwem trzecim zezwalającej na odstępstwo od wskazanego zakazu podmiot z państwa trzeciego kontrolujący działalność przesyłową na terenie UE będzie musiał wykazał, że jest w pełni niezależny od działalności produkcyjnej i dostawczej. Wejście w życie wskazanej regulacji istotnie utrudni zaangażowanie podmiotów rosyjskich w inwestycją Nord Stream.
Jednocześnie Polska współpracuje z Komisją Europejską w przygotowywanych przez niż inicjatywach w sektorze energii. Zgodnie z programem prac Komisji Europejskiej na 2008 r. skupi się ona na przygotowaniu propozycji dotyczących funkcjonowania rynku wewnętrznego energii, pośćczeń sieciowych, magazynów, terminali LNG, nowelizacji dyrektywy w sprawie zapasów ropy naftowej oraz mechanizmów solidarnościowych. Na przełomie października i listopada Komisja Europejska przedstawi Radzie UE i Parlamentowi Europejskiemu „II strategiczny przegląd energetyczny”, w którym przekaże swoje rekomendacje dotyczące powyższych zagadnień, a także projekty nowelizacji prawa wspólnotowego regulujące bezpieczeństwo energetyczne. Na podstawie „II strategicznego przeglądu” Rada Europejska w swoich wiosennej konkluzjach przyjmie kolejny plan działań w dziedzinie polityki energetycznej UE po 2009 r. Komisja Europejska uważa, że nowelizacji powinna ulec m.in. decyzja Rady UE i Parlamentu Europejskiego wprowadzająca wytyczne dla transeuropejskich sieci energetycznych (TENs). W planie działań Rada może zwrócić się do Komisji Europejskiej z prośbą o przygotowanie projektu wspólnotowego aktu prawnego regulującego analizowaną materię. Po zaistnieniu powyższych czynników będzie możliwość zaproponowania zupełnie nowej listy projektów priorytetowych infrastruktury energetycznej do decyzji dotyczącej TENs. Ministerstwo Gospodarki uczestniczy w procesie konsultacji na poziomie UE w odniesieniu do niezbędnych działań regulacyjnych zwiększających bezpieczeństwo energetyczne UE i pracuje nad spójną koncepcję umożliwiającą przedstawienie zarówno w sposób formalny jak i nieformalny polskiego stanowiska w tej sprawie.
Dotychczas w relacjach ze stroną niemiecką kwestia gazociągu NS była poruszana jako punkt w agendach oficjalnych spotkań na szczeblu międzyrządowym. Ministerstwo Gospodarki nie prowadzi szczegółowych rozmów bilateralnych ze stroną niemiecką dotyczącą tego tematu, jednakże uczestniczy w rozmowach multilateralnych podczas spotkań państw stron konwencji z Espoo, zaangażowanych w procedurę środowiskową dotyczącą NS.
Jednocześnie informuję, iż ministrem właściwym odpowiadającym za procedurę oceny oddziaływania na środowisko w kontekście transgranicznym określoną w konwencji z Espoo jest minister środowiska. Ministerstwo Gospodarki wspiera działania Ministerstwa środowiska na poziomie eksperckim, jednakże nie jest odpowiedzialne za przeprowadzanie konsultacji społecznych projektów mogących zagrażać środowisku naturalnemu i nie nadzoruje wojewodów w tym zakresie.
Minister
Waldemar Pawlak
Warszawa, dnia 10 marca 2008 r.
1) Państwo narażenia - państwo, przez którego terytorium przechodzi planowana inwestycja transgraniczna.
Państwo pochodzenia - państwo, na które planowana inwestycja transgraniczna może wywrzeć negatywne skutki.