Joachim Brudziński pyta premiera Waldemara Pawlaka o dywersyfikację dostaw gazu do Polski

7.02.2008 | Wypowiedzi

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Premierze! Kolejny cud, kolejny cud. Pytanie przedstawiciela Platformy Obywatelskiej skierowane do koalicjanta o dywersyfikację. I usłyszeliśmy odpowiedź, która jest cudowna w swojej retoryce - gadanie o wszystkim i o niczym, bo przecież pan premier ani jednym zdaniem nie odniósł się, może na samym końcu odniósł się, do problemu dywersyfikacji, która może nas uniezależnić od dostaw rosyjskiego gazu.

Panie premierze, my wszyscy po 1989 r. niesiemy pewien bagaż doświadczeń. Niesiemy bagaż doświadczeń wiążący się z tym, że rząd Leszka Millera, z ówczesnym ministrem gospodarki Jackiem Piechotą, utrącił sprawę tzw. rury norweskiej. Niesiemy bagaż doświadczeń z okresu, kiedy Leszek Miller, i Sojusz Lewicy Demokratycznej, zapewniał nas, że gazu jest za dużo i że trzeba się kierować rachunkiem ekonomicznym, po czym nastąpiła tzw. zima stulecia i został przykręcony kurek. Białorusini i Polacy odczuli to bardzo boleśnie. Na gwałt trzeba było renegocjować kontrakty. W końcu za czasów SLD trzeba było podpisać umowę z rosyjskim mafioso, żeby polska gospodarka mogąa normalnie funkcjonować.

I pan premier mówi dzisiaj o rachunku ekonomicznym. Pan próbuje używać tych samych argumentów, co Miller. Czy pan premier Pawlak nie wie o tym, że w dzisiejszym zglobalizowanym świecie bezpieczeństwo energetyczne musi kosztować? Jeżeli tak, to zadam pytanie panu premierowi. Po kiego grzyba Rosjanie z Niemcami budują gazociąg północny, skoro to jest cholernie drogo? Dlaczego nie budują go na lądzie? Dlaczego nie kierują się rachunkiem ekonomicznym?

Pan mówi dzisiaj o tym, że będzie się pan przyglądać, pański rząd będzie się przyglądać, gazoportowi w Świnoujściu czy projektowi rury norweskiej. Czy pan premier Pawlak nie wie o tym, że po raz kolejny utrącenie projektu Baltic Pipe, tzw. rury norweskiej, skompromituje nas, Polskę, w oczach naszych partnerów norweskich, tak że już nigdy nie kupimy tam niczego? Czy pan premier tego nie wie? Czy pan premier nie wie?

Dzisiaj w „Rzeczpospolitej” czytamy, że premier Tusk powiedział, iż gazoport daje możliwość uzyskania 2,5 mld m3, to żadna dywersyfikacja. (Dzwonek) Docelowo gazoport w Świnoujściu zapewni 7 mld m3. I konkretne pytanie, panie premierze: Czy zlikwidował pan departament dywersyfikacji dostaw gazu w swoim resorcie? Czy świadomie nikt z rządu nie pojechał na spotkanie w Davos, żeby rozmawiał z przedstawicielami Kataru o podpisaniu kontraktuż Nie przez jakąś spółkę mafijną w Szwajcarii, tylko bezpośrednio. Przecież są takie możliwości. Czy rzeczywiście chcecie prowadzić dywersyfikację gazu, czy będziecie wchodzić w buty Leszka Millera i będziecie mówić, że to się nie spina, bo za drogo? Dziękuję serdecznie. (Oklaski)