Zapytanie w sprawie zaginięcia polskiego marynarza w Korei Południowej

12.04.2007 | Zapytania

Zapytanie nr 2545

do ministra spraw zagranicznych

w sprawie zaginięcia polskiego marynarza w Korei Południowej

Dnia 19 grudnia 2006 r. zaginął w Korei Południowej polski marynarz Pan Przemysław Popakul. Pan Popakul ponad pół roku temu wypłynął w rejs do koreańskiego portu Inchon na polskim masowcu Orlęta Lwowskie, należącym do Polskiej żeglugi Morskiej. Dnia 19 grudnia wybrał się wraz z kolegami ze statku na spacer do miasta, skąd po kilku godzinach wrócił na tereny portowe. Wiadomo, że przeszedł przez wartownią około godz. 21. Wchodząc przez portową bramę został zatrzymany najprawdopodobniej przez trzech strażników. Naoczny świadek zdarzeń twierdzi ponadto, że widział później Pana Popakula, jak zatrzymać się na nabrzeżu i podziwiał zaparkowany samochód. Wtedy też został najprawdopodobniej wylegitymowany przez wartowników. Około godz. 23 chińscy marynarze znaleźli na terenie portu jego paszport, co - biorąc pod uwagę znaczenie tego dokumentu dla marynarzy - wymaga gruntownego wyjaśnienia. W międzyczasie towarzysze zaginionego udali się na statek. Od tego czasu słuch po 34-letnim polskim marynarzu zaginął.

Znamienne jest, że mimo iż teren całego portu monitorowany jest kamerami przemysłowymi, to nie udostępniono rodzinie całości nagrań, a jedynie pokazano jednominutowy urywek zapisu. Z relacji brata Pana Popakula wynika, iż policja koreańska nie przesłuchała głównego świadka zdarzeń, pozwalając mu na wypłynięcie w dalszy rejs. Miejscowi nurkowie dokonali penetracji dna basenu portowego, na szczęście ich prace pozwoliły wykluczyć najgorsze.

Rodzina zaginionego zwróciła się z prośbą o pomoc do Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Z urzędu otrzymała odpowiedź, w myśl której upoważnionym do podejmowania działań w zakresie poszukiwań wyznaczony został Pan Piotr Szostak - Konsul RP w Seulu, który - jak twierdzi rodzina - wywiązywał się ze swoich obowiązków należycie. Niestety Pan Konsul uległ poważnemu wypadkowi.

Pan Janusz Popakul - brat Przemysława - był już raz w Korei. Obecnie udał się tam po raz wtóry. Przedstawiciel Polskiej żeglugi Morskiej obiecywał rodzinie zaginionego, że armator częściowo pomoże w udźwignięciu wysokich kosztów poszukiwań. Niestety deklaracje nie zostały zrealizowane, gdyż nieco później rodzina otrzymała pismo, w którym odmówiono refundacji kosztów poszukiwań. Takie stanowisko musi budził zdziwienie, z uwagi na to, iż Pan Popakul zaginął, będąc w pracy.

Mając powyższe na uwadze, uprzejmie kieruję do Pani Minister następujące pytania:

- Czy w związku z wypadkiem Konsula RP w Seulu została wyznaczona inna osoba z korpusu służby dyplomatycznej, która będzie prowadziła i koordynowała działania zmierzające do odnalezienia Pana Przemysława Popakula?

- Czy podejmowane są wszelkie niezbędne dyplomatyczne i faktyczne działania niezbędne dla odnalezienia zaginionego?

- Czy wyjaśniono, dlaczego policja koreańska nie przesłuchała świadka wydarzeń?

- Czy wiadomo, dlaczego nie chce się udostępnić rodzinie wszystkich nagrań z kamer przemysłowych znajdujących się na terenie portu w Inchon?

- Czy wyjaśniono okoliczności umieszczenia zaginionego w jakimś zamkniętym budynku, np. areszcie?

- Czy podległe Pani ministerstwo utrzymuje stały kontakt w omawianej sprawie z Ambasadą Korei Południowej w Warszawie?

- Czy Pani Minister, z uwagi na wyjątkową sytuację związaną z koniecznością odnalezienia polskiego obywatela, zechciałaby rozważyć możliwość włączenia we wszelkie działania właściwego dla tego terytorium Ambasadora Rzeczypospolitej Polskiej?

Poseł Joachim Brudziński

Warszawa, dnia 19 marca 2007 r.



Odpowiedź sekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych - z upoważnienia ministra -

na zapytanie nr 2545

w sprawie zaginięcia polskiego marynarza w Korei Południowej

Wielce Szanowny Panie Marszałku! W odpowiedzi na zapytanie Pana Posła Joachima Brudzińskiego (pismo nr SPS-024-2545/07 z dnia 5 kwietnia 2007 r.) w sprawie zaginięcia polskiego marynarza w Korei Południowej uprzejmie informuję:

Ambasada RP w Seulu bezpośrednio po utrzymaniu informacji o zaginięciu Pana Przemysława Popakula podjęła wszystkie niezbędne działania zmierzające do wyjaśnienia sprawy przez kompetentne organa koreańskie (w tym przypadku komisariat policji w mieście Incheon). Konsul nawiązał osobisty kontakt z kapitanem statku, koreańskim agentem PłM w porcie Incheon, oraz z policją morską w tym mieście. Pośredniczył także w kontaktach z policją polską. Rezultatem tych działań ambasady jest oficjalny wniosek Wydziału Kryminalnego KWP w Szczecinie do Wydziału Poszukiwań Międzynarodowych Biura Wywiadu Kryminalnego Komendy Głównej Policji w Warszawie.

25 grudnia 2006 r. konsul udał się do Incheon, gdzie przeprowadził rozmowę (przy której był obecny brat zaginionego) z kapitanem statku oraz członkami załogi, którzy mogli mieć wiedzą nt. okoliczności zaginięcia. Rozmowa ta nie mogąa mieć jednak charakteru formalnego przesłuchania, ponieważ takowego konsul dokonuje jedynie na wniosek odpowiednich polskich organów wymiaru sprawiedliwości, a ponadto statek „Orlęta Lwowskie” podnosił w tym czasie banderę Republiki Vanuatu.

Pragnę ponadto podkreślić, iż w przypadku zgłoszenia przez zainteresowane strony do polskiej prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa prokuratura może, w ramach pomocy prawnej, przesłań stosowny wniosek do koreańskiej prokuratury.

O podejmowanych krokach na bieżąco była informowana rodzina zaginionego (matka Pani Anna Popakul oraz brat Janusz), Departament Konsularny i Polonii MSZ, Prokuratura Krajowa oraz zainteresowane środki masowego przekazu. Rodzina zaginionego została otoczona również opiekę przez pracowników ambasady podczas pobytu w Korei.

Ambasada spowodowała ponadto publikację ogłoszenia o zaginionym w lokalnej gazecie „Incheon Ilbo” w dniach 8, 9 i 12 lutego br.

13 marca br. p. Janusz Popakul, brat zaginionego, podczas bytności w Ambasadzie RP otrzymał roboczę kopię tłumaczenia ostatniej informacji policji o stanie prowadzonego dochodzenia.

Brak konkretnych rezultatów poszukiwań nie świadczy o tym, że policja koreańska nie prowadzi dochodzenia w celu odnalezienia p. P. Popakula. Znajduje to potwierdzenie w kontaktach i korespondencji Ambasady RP z komendę policji w Incheon. Brak jest podstaw do ewentualnego podważania procedur stosowanych przez miejscowy wymiar sprawiedliwości.

Odnośnie wypadku konsula należy stwierdzić, że nie wpłynął on na osłabienie działań Ambasady w wyjaśnieniu sprawy - w tym czasie efektywnie kontynuowali je inni pracownicy.

Przy okazji informuję, że sprawą osobiście interesuje się i udziela aktywnego wsparcia także Ambasador RP w Seulu, nie zachodzi zatem potrzeba dodatkowego mobilizowania go do podjęcia działań.

Zgodnie z Konwencją Wiedeńską o stosunkach konsularnych z 1963 roku tylko nasza placówka w Republice Korei jest właściwa do zajmowania się sprawą, która nie mieści się w kompetencjach Ambasady Republiki Korei w Polsce.

Przekazując powyższe wyjaśnienia, pragnę podkreślił, że Ambasada RP w Seulu podejmuje prawidłowe działania zmierzające do wyjaśnienia całej sprawy, jej działania muszą jednak był zgodne z miejscowym prawem.

Natomiast ani Ambasada, ani Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie ma wpływu na decyzje Polskiej Żeglugi Morskiej.

Z poważaniem

Sekretarz stanu

Paweł Kowal

Warszawa, dnia 23 kwietnia 2007 r.