
- Czy jest pan aż taki zły, jak pisze o panu w liście otwartym Małgorzata Jacyna-Witt?
- Jestem rozdarty i nie wiem, co o tym sądzić. Wielokrotnie słyszałem bowiem z ust Małgorzaty Jacyny-Witt komplementy pod moim adresem. Tak było do momentu, kiedy zdecydowała się ona wystartować w wyborach samorządowych z własnym komitetem wyborczymi i usłyszała od nas, że nie poprzemy bezwarunkowo jej kandydatury na prezydenta Szczecina. Teraz dowiaduję się z jej listu otwartego, że jestem wyjątkowo niedobrym człowiekiem i politykiem. Nie wiem, które jej słowa są prawdziwe. Chyba powinienem wybrać się na rekolekcje i wszystko spokojnie przemyśleć.
- Podobne słowa pod pana adresem rok temu padły z ust posłanki Mirosławy Masłowskiej, więc może coś w tym jest?
- Nie jestem osobą, która odpycha od siebie ludzi i zamyka się na środowiska zewnętrzne. Uważam, że warto być otwartym na ludzi aktywnych. Najlepszym tego przykładem jest moja postawa wobec radnej Jacyny-Witt, którą zaprosiłem do współpracy z PiS i która przez cztery lata była przy moim boku.
Poradzę sobie z krytyką mojej osoby. Nie mam zamiaru rewanżować się radnej podobnymi słowami, choć na pewno argumentów by mi nie zabrakło. Nie żałuję też tego, że pani Małgosia nie dotrzymała danego słowa, a chodziło o to, że możemy różnić się politycznie, ale nie obrzucajmy się publicznie błotem. Nic jednak nie upoważnia radnej Jacyny-Witt do wygłaszania negatywnych opinii na temat mojego środowiska politycznego choćby ze względu na takich ludzi, którzy są w ścisłym kierownictwie szczecińskiego PiS, jak Leszek Duklanowski czy Kazimierz Drzazga. Oni swoją działalnością opozycyjną w PRL dali dowody swojej odwagi i prawości, o jakiej Małgorzata Jacyna-Witt mogłaby tylko pomarzyć.
- A jak pan myśli, po co radna napisała ten list?
- Jacyna-Witt próbuje podpiąć się pod Marka Migalskiego, bo wie, że każdy kto zaatakuje dziś Jarosława Kaczyńskiego i jego najbliższych współpracowników może liczyć na zainteresowanie mediów. Myślę też, że zabrakło jej paliwa na krytykę prezydenta Piotra Krzystka i rządzącej PO, więc teraz próbuje ekscytować opinię publiczną moją osobą i moimi przyjaciółmi.
- Czy to już pewne, że PiS poprze kandydaturę senatora Krzysztofa Zaremby na prezydenta Szczecina?
- O tym, że coś jest pewne będziemy mogli mówić 4 września, kiedy oficjalnie wybierzemy naszego kandydata.
- Dziękuję za rozmowę.
*****
Małgorzata Jacyna-Witt, radna wojewódzka, opublikowała we wtorek list otwarty do Joachima Brudzińskiego, w którym obarcza go współodpowiedzialnością za zły wizerunek PiS. Radna zarzuca posłowi, że nie dba on o sprawy Szczecina, zaniedbuje dialog z lokalnymi działaczami PiS i jednoosobowo kieruje partyjnymi strukturami. „W województwie zachodniopomorskim PiS to Ty, bo to tylko i wyłącznie Ty decydowałeś o obsadzaniu stanowisk w regionie, gdy PiS było u władzy, oraz miejscach na listach w kolejnych wyborach” - czytamy we fragmencie listu.