
Joachim Brudziński, poseł
Interesów partii nie podporządkuję aspiracjom radnej. Aktywność dla regionu można ocenić, śledząc moje interpelacje i sejmowe wystąpienia. Radna postanowiła napisać do mnie list otwarty, bo dzisiaj każdy, kto zaatakuje PiS, może liczyć na duże zainteresowanie mediów. Pytasz Małgosiu, co robiłem przez cztery lata? Stałem u twego boku. Wierzyłem, że chcesz szczerze pracować dla miasta i regionu.
Mirosława Masłowska, posłanka
W ubiegłym roku zdecydowałam się na publiczną krytykę Joachima Brudzińskiego i uważam, że to był błąd. Sprawy dotyczące partii należy załatwiać wewnątrz. Osoby, które podkreślają, że zabierają głos w trosce o notowania PiS, bo chcą partii pomóc, tak naprawdę tej partii szkodzą.
Krzysztof Zaremba, senator
Tylko w jednym punkcie zgadzam się z treścią tego listu. Małgorzata Jacyna-Witt stawia ciekawą diagnozę dotyczącą jakości większości elit politycznych naszego miasta i regionu. Tak, tu musi nastąpić przełom. Zupełnie nie zgadzam się natomiast z tak drastyczną oceną Joachima Brudzińskiego. Miałem okazję z nim współpracować, gdy stałem na czele zespołu zachodniopomorskich parlamentarzystów. Brudziński był prawą ręką Jarosława Kaczyńskiego, prezesa partii, która była u władzy. Zabiegał o sprawy regionalne, o stocznię, gazoport, podział środków inwestycyjnych. Nasi parlamentarzyści z PO nie mają tak dużej siły przebicia.
Leszek Dobrzyński, przewodniczący Zarządu Okręgowego PiS w Szczecinie
Jakie to wzruszające, że w dyskusji nad kondycją PiS i w udzielaniu rad naszej partii głos zabierają głównie ludzie, którzy nie są członkami PiS, a nawet są członkami ugrupowań konkurencyjnych. Jak oni się o nas troszczą!
Marzena Kopacka, radna Rady Miasta Szczecina
Małgorzatę szanuję. Jest politykiem skutecznym, charyzmatycznym. Umie się promować i uważam, że teraz właśnie to robi. W jej liście widzę analogię do listu otwartego europosła Marka Migalskiego. Europoseł krytykuje guru PiS - Jarosława Kaczyńskiego. O liście Migalskiego mówi cała Polska, Jacyna-Witt liczy na podobny efekt. Promuje się, płynąc tym nurtem. Ona potrafi zaistnieć w mediach i właśnie teraz to robi. Przedstawiona przez nią ocena Joachima Brudzińskiego jest bardzo krzywdząca i nieprawdziwa. Joachim jest w Szczecinie bardzo często. Jest bardzo zaangażowany w sprawy partii - w kraju i w regionie. Swój czas dzieli między Warszawę a Szczecin i jeszcze inne, liczne wyjazdy. To zaangażowanie budzi duży szacunek. To człowiek tytan.