Joachim Brudziński gościem Moniki Olejnik w „Kropce nad i” (materiał video)

13.07.2010 | TVN24
- Premier Tusk powinien zniknąć - stwierdził w "Kropce nad i" PiS Joachim Brudziński i jako uzasadnienie podał własną relację dotyczącą zachowania Donalda Tuska 10 kwietnia na miejscu katastrofy pod Smoleńskiem. Oskarżył premiera o to, że "ściskał się z Putinem", a ciało prezydenta zostawił "w błocie (...) w ruskiej trumnie".

- Nie mówiłem tego od 10 kwietnia, ale dzisiaj chcę to wyraźnie powiedzieć - zadeklarował Brudziński. Serię zarzutów pod adresem Tuska zaczął od tego, jakoby premier Tusk - zmierzając na miejsce katastrofy - urządził sobie "wyścigi" z autokarem Jarosława Kaczyńskiego.

- Jego najbliżsi współpracownicy (...) zadali pytanie "którym wejściem będzie wchodził Kaczor?". Odpowiedź: "tym" - "to my spieprzamy tamtym". - dodał.

Zarzucił premierowi, że gdy w świetle kamer wyrażał swoją rozpacz i ból po tragedii "ściskając się z Putinem", tuż obok ciało prezydenta Lecha Kaczyńskiego leżało "w ruskiej trumnie" w błocie. - Nie zażądał od Putina, żeby ciało polskiego prezydenta wróciło do Polski w polskiej trumnie - kontynuował zarzuty Brudziński.

Zdaniem Brudzińskiego Tusk powinien na trwale zniknąć z życia politycznego. - Donald Tusk nie jest politykiem godnym mojego szacunku - dodał.

Brudziński poruszył też - będącą przedmiotem sporu w ostatnich dniach - kwestię krzyża, stojącego pod Pałacem Prezydenckim. - Gdy stawiano krzyż, nikomu nie przyświecały polityczne intencje - powiedział, a całą sprawę nazwał "konfliktem na potrzeby medialnej wrzawy". Zarzucił też prezydentowi-elektowi Bronisławowi Komorowskiemu, że "daje się wodzić za nos specjalistom od wizerunku". - Jestem zażenowany, że prezydent w pierwszym swoim wywiadzie używa symbolu krzyża do wywołania wojny między PO i PiS.

TVN24

Pytany o emocjonalny stosunek do krzyża przedstawicieli PiS (m.in. Jolanty Szczypińskiej i Zbigniewa Ziobry) odpowiedział, że PiS nie jest "władcą sumień", żeby używać krzyża do walki politycznej. - Jestem ostatnim, który chciałby jakiejkolwiek wojny - podkreślił.