W Polskę ruszyły autokary wyborcze kandydatów, czasem na tych samych trasach. Na Regionalnej Wystawie Zwierząt Hodowlanych w Szepietowie spotkali się jadący Bronkobusem Radosław Sikorski i Joachim Brudziński z autokaru Jarosława Kaczyńskiego.
Brudziński miał łatwiejsze zadanie: przekonywał w większości przekonanych, bowiem na Podlasiu Jarosław Kaczyński wyraźnie wygrał z Bronisławem Komorowskim. Ale Sikorski nie dał za wygraną – przechadzał się po targu, przypinał odznaczenia, podziwiał bydło i trzodę chlewną. - Mieszkańcy Podlasia doceniają podpisanie umowy o małym ruchu granicznym z Białorusią, a także walkę o nasze interesy w Unii Europejskiej – tak tłumaczył agitację w wykonaniu szefa MSZ na rolniczej imprezie sam minister.
Wystawa była tak duża, że autokary PiS i PO stanęły na przeciwległych krańcach placu, a politycy mieli nawet problem ze znalezieniem właściwego.
PO rozdaje ulotki
Sztaby obu kandydatów nie próżnują także we Wrocławiu. Politycy PO, a wśród nich minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski, sekretarz stanu i pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych Jarosław Duda wykazali się tym razem mniejszą fantazją i po prostu rozdawali ulotki na wrocławskim rynku.
- Jest bardzo ładna pogoda, dominują dobre humory, widać, że jest zgoda. Chcielibyśmy, żeby tak było przez następne pięć lat, żeby zgoda budowała i aby omijało nas to, co jest nieszczęściem wynikającym z różnych podziałów. Wydaje się nam, że Bronisław Komorowski jest w stanie to zagwarantować - mówił Zdrojewski.
A PiS jeździ na rowerze
Rozpoczęta w niedzielę akcja swoim zasięgiem ma objąć całe woj. dolnośląskie. Działacze PO pojawią się m.in. w Sycowie, Górze, Miliczu i Obornikach Śląskich. W poniedziałek w akcji udział weźmie także minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka.
PiS z kolei zaczął niekonwencjonalnie, bo na rowerach. Ok. 40 rowerzystów ubranych w koszulki z napisem "Przebrała się miarka - głosuj na Jarka" spotkało się pod wieżą ciśnień przy ul. Wiśniowej, skąd następnie ruszyli w objazd po ulicach miasta.
- Nasi rowerzyści dotrą wszędzie tam, gdzie samochodem prawie nie da się dojechać. Spotkać ich będzie można w małych uliczkach, zapomnianych osiedlach i peryferiach Wrocławia. Będziemy mówili o tym, dlaczego Jarosław Kaczyński jest dobrym kandydatem dla Polski - powiedział poseł PiS Dawid Jackiewicz. Rowerowa akcja PiS we Wrocławiu ma być prowadzona do momentu rozpoczęcia się ciszy wyborczej.