
Rządy PO i Piotra Krzystka nie wyszły. Znowu zostały zmarnowane cztery lata. I za te cztery lata PO powinna wziąć na siebie odpowiedzialność. Miałem nadzieję, że prezydentura Piotra Krzystka przełamie złą passę Szczecina, że dojdzie do szerokiego porozumienia między PO a PiS. Niestety, popełniłem grzech naiwności. Nie brałem pod uwagę, że zwycięży partyjniactwo Sławomira Nitrasa, że weźmie pod but Krzystka i upartyjni jego prezydenturę, a gdy Krzystek będzie próbował podnieść głowę, to oberwie. Nominacja Krzysztofa Soski nie ma związku z PiS-em, jak sugeruje Tomasz Jarmoliński, byliśmy i pozostaniemy w opozycji do PO i do Piotra Krzystka.