Naukowcy ze szczecińskiej Akademii Morskiej mają na zlecenie PiS przeprowadzić ekspertyzę dotyczącą zagrożeń, jakie niesie dla naszych portów Gazociąg Północny
1 kwietnia ruszy budowa przez Bałtyk Gazociągu Północnego, który ma dostarczać rosyjski gaz do Niemiec. Za inwestycją stoi konsorcjum Nord Stream, kontrolowane przez Gazprom. Trasa gazociągu przecina na niemieckich wodach tor do portów w Szczecinie i Świnoujściu, a ponieważ konsorcjum chce ułożyć rurę wprost na dnie morza, zagraża to bezpiecznej żegludze większych statków (w miejscu przecięcia się toru wodnego z gazociągiem głębokość Bałtyku sięga od 16,5 do 17 m) i interesom polskich portów.
Europoseł Konrad Szymański, który jest w PE sprawozdawcą ds. dostaw gazu, mówił wczoraj o tym na specjalnej konferencji prasowej w siedzibie szczecińskiego PiS. - Zwracam się z pytaniem do premiera Tuska i ministra Sikorskiego: Dlaczego nie zrobiono nic, aby nasi partnerzy zauważyli nasz sprzeciw. Przecież milcząc udzielamy na to zgodę.
Joachim Brudziński, zachodniopomorski poseł PiS dodał: - Nasz klub zleci Akademii Morskiej ekspertyzę, która ma odpowiedzieć na pytanie: co zrobić, aby ta inwestycja nas nie ograniczała. Mam nadzieję, ze premier pomiędzy jednym meczem piłki nożnej a drugim znajdzie czas, aby się z nią zapoznać.
Przeciwko planom Nord Stream polski rząd protestował już w 2007 r. Warszawa chciała, aby na skrzyżowaniu z trasą do polskich portów Nord Stream zakopał rurę pod dnem morza. To żądanie podtrzymuje Ministerstwo Infrastruktury.
- Mam satysfakcję, że pod naszą interpelacją w tej sprawie podpisali się również zachodniopomorscy posłowie Platformy Obywatelskiej, Arkadiusz Litwiński i Magdalena Kochan - mówił wczoraj Brudziński. - Dziwię się, że prezes Zarządu Portów Morskich Szczecin-Świnoujście Jarosław Siergiej nie protestuje, ale on zdaje się bardziej zajęty jest wizytami w prokuraturze [badającej wypływy finansowe ze świnoujskiego terminalu - red.].