Dorota Gawryluk: Gościem „Sygna?ów dnia” jest Joachim Brudziński, Sekretarz Generalny Prawa i Sprawiedliwości. Dzie? dobry, panie po?le.
Joachim Brudziński: Dzie? dobry pani, dzie? dobry państwu.
D.G.: Proszę powiedzie?, jak się czuj? posłowie Platformy Obywatelskiej?
J.B.: Pewnie dobrze. Po wczorajszej Radzie Krajowej Platformy Obywatelskiej, wida?, duch Platformy nie ga?nie. Po kilku miesiącach zdecydowali się na wcześniejsze wybory. Dziewi?? miesiący potrzebowa?a Platforma Obywatelska, żeby dojrze? do tej decyzji, dziewi?? miesiący by? może zupe?nie niepotrzebnych tar? i kolejnego upadku autorytetu polskiego Parlamentu i polskich polityków. No, ale skoro dojrzeli do takiej decyzji...
D.G.: Ale to, że posłowie Platformy Obywatelskiej czuj? się dobrze w Platformie, bo takie pytanie ponoś pan zada? posłowi Litwińskiemu, to chyba niedobrze dla PiS-u, bo jak rozumiem trudno będzie przeciągn?? tych posłów do Prawa i Sprawiedliwości.
J.B.: Ale nikt nikogo nie chciał przeciąga?, to znaczy, pani redaktor, Arek Litwiński, poseł Arkadiusz Litwiński jest posłem ze Szczecina, czyli z miasta, z którego również ja posiadam swój mandat, przez kilka ostatnich lat by? szefem wspólnego klubu radnych Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości w Szczecinie...
D.G.: Tak przypadkiem pan zapyta?, jak się czuje?
J.B.: Nie przypadkiem, to jest mój kolega, bardzo go ceni?, jest politykiem bardzo odpowiedzialnym, wspólnie robili?my wiele dobrych rzeczy dla Szczecina, między innymi referendum mające na celu odwo?anie Mariana Jurczyka...
D.G.: To sk?d to pytanie?
J.B.: To pytanie st?d się wzi??o, iż widz?, jak marginalizowany jest ten polityk w Platformie Obywatelskiej, widz?, ile tam jest frakcji, wzajemnych k?ótni i wzajemnych animozji. Je?eli politycy tej klasy, co poseł Litwiński są poprzez swoich kolegów usuwani w cie?...
D.G.: Czyli w trosce o posła Litwińskiego (...).
J.B.: I w trosce i koległ, poseł Litwiński jest - mogą to powiedzie? - jest również moim koległ, poznali?my się już par? lat temu w Szczecinie, podejmowali?my wspólnie, tak jak mówi?em, wiele inicjatyw dla Szczecina i dlatego go o to spytałem.
D.G.: A gdzie pan widzi konflikty w Platformie Obywatelskiej? To ciekawe.
J.B.: Proszę pani, proszę zapyta? pana Rokit?, czy dobrze się czuje w Platformie Obywatelskiej, proszę popatrze?...
D.G.: Pyta?am, mówi?, że bardzo dobrze.
J.B.: Bardzo dobrze. No, ja nie jestem przekonany tutaj, te walki frakcyjne między posłem Rokit? a Donaldem Tuskiem są nawet dla laika widoczne go?ym okiem, ale to nie jest mój problem, to jest problem Platformy Obywatelskiej. Obserwując ich na lokalnej scenie, szczecińskiej, widz?, ile tam wzajemnej agresji, frustracji, ale to prze?yjemy.
D.G.: To skoro tak są sfrustrowani, to dlaczego nie przejd? do Prawa i Sprawiedliwości, nie zasil? nowej koalicji tworzonej?
J.B.: By? może nikt im takich propozycji nie składa i st?d trwaj? w tej wzajemnej...
D.G.: To proszę im z?o?y? teraz, na antenie radia.
J.B.: Ja mogą jedynie na antenie radia z?o?y? taka oto deklaracj? czy pro?b?, aby ci wszyscy, którzy uwa?aj?, iż rząd Jarosława Kaczyńskiego powinien mie? większość w chwili głosowania nad wotum zaufania, bo takie są regu?y demokracji, swoj? r?k? podnieśli. Je?eli uwa?aj? inaczej, to rzeczywiście niech zagłosuj? przeciwko temu rządowi, niech zagłosuj? za samorozwiązaniem Sejmu i wtedy b?d? wybory. Bo - jeszcze raz to powiem - na tym polega istota demokracji. Czynienie z tego czego?, nie wiem... niespotykanego na skal? Europy jest z politologicznego punktu widzenia du?ym nadu?yciem.
D.G.: Ale to ciekawa jestem, czy rzeczywiście uda się panu kogo? z Platformy z?owi??
J.B.: Proszę pani, jak chc? ?owi?, to id? na ryby. Z pierwszego wykszta?cenia jestem rybakiem dalekomorskim, tak że jeżeli ?owi?...
D.G.: To może pan zarzuci? włdk?.
J.B.: ...to ryby, a na pewno nie polityków Platformy Obywatelskiej.
D.G.: Czyli to jest nieprawda, że namawiacie polityków Platformy Obywatelskiej do wsparcia koalicji?
J.B.: Proszę pani, czym innym jest namawiał czy też sugerowa?, aby ci - tak jak mówi? - którzy uwa?aj?, iż to jest dobry rząd, bo ja uważam, że to jest bardzo dobry rząd, z bardzo dobrym premierem, i b?d? uwa?ali, iż nie należy rozwiązyważ Parlamentu, no to w trakcie głosowania mogą zgodnie ze swoim mandatem i ze swoim sumieniem tak? wol? wyrazi?. Natomiast czym innym jest próba - jak to się nam próbuje tutaj imputoważ - przekupywania czy oferowania stanowisk w rządzie. Temu chc? absolutnie zaprzeczy? i zdementowa?. Są to nie wiadomo, dlaczego formu?owane tezy przez polityków, którzy by? może coraz bardziej są marginalizowani we własnych formacjach i w ten sposób próbuj? podnie?? swoj? rangł czy też wartość, pokazał się.
D.G.: Tylko dlaczego, wła?nie ciągle się zastanawiam, dlaczego skoro są tak marginalizowani i skoro im jest tak ?le w Platformie Obywatelskiej czy w innych partiach, to dlaczego nie garn? się do Prawa i Sprawiedliwości?
J.B.: Proszę pani, to jest pytanie do nich. Wiem, że wcześniej, kiedy powstawa?a Platforma Obywatelska, to nawet liderzy ówczesnych partii politycznych pozostawiali swoich działaczy i przechodzili. Bo dzisiaj pan Tusk czy pan Rokita rozdzieraj? szaty, lej? krokodyle ?zy, a ja chc? przypomnie?, że pan Rokita jako lider SKL-u zostawi? swoich działaczy i przeskoczy? na Platform? Obywatelsk?. To samo pan Donald Tusk, przecież pok?óci? się ze swoimi ówczesnymi kolegami z Unii Wolności, wyrważ im, jak to się mówi kolokwialnie, grup? działaczy i wspólnie z Olechowskim i panem P?a?y?skim stworzyli Platform? Obywatelsk?. I to, co wtedy w ich ustach i w ich oczach było normaln? działalności? partyjn?, normalnymi działaniami wewnętrz demokracji dzisiaj w ich przekonaniu jest czym? z?ym. No to dlaczego wtedy nie protestowali i dlatego wtedy im się wydawa?o, że to, co robi? jest dobre dla nich, dla rozwoju partii politycznych w Polsce, w koścu dla demokracji?
D.G.: Marek Kuchciński mówi, że 240 posłów - na tyle może liczy? nowa koalicja. Pan ma kalkulator dzisiaj przy sobie?
J.B.: Nie, nie chodz? z kalkulatorem, nie licz?...
D.G.: Nie liczy pan. To jest wirtualna...
J.B.: Mieli?my gor?cy weekend...
D.G.: Wirtualna koalicja, jak dzisiaj czytam w mediach, czy rzeczywiście uzbierali?cie tych 240...?
J.B.: Proszę pani, zawsze o tym, czy rząd ma większość, decyduje w ostatecznym kszta?cie sala sejmowa i głosowanie. B?dzie postawiony wniosek o wotum zaufania, wtedy się przekonamy, czy ten rząd t? większość ma. Zarówno premier, jak i kierownictwo partii wielokrotnie deklarowa?o - nie będzie próby utrzymywania tego rządu za wszelk? cen?, my na pewno nie będziemy starali się trważ u władzy dla samej władzy. Je?eli nie będziemy mieli większości zdolnej do spokojnego i konstruktywnego rządzenia, wtedy sami zagłosujemy za samorozwiązaniem Sejmu.
D.G.: Nie będzie większości bez Polskiego Stronnictwa Ludowego. PiS ma ma?? zdolność koalicyjn? - tak twierdz? wasi krytycy. Ale w obecnym Sejmie możecie więcej, bo macie tak naprawdę możliwość koalicji wła?nie z PSL-em i z osobami, które były w Samoobronie. A jeśli b?d? wybory wcześniejsze, to ta sytuacja i zdolność koalicyjna może się zawłzi?. Czy dla was dzi? wybory to jest najlepsze wyjącie dla PiS-u?
J.B.: Ale by? może tym różnimy się od innych na scenie politycznej (nie chc? tutaj absolutnie o tym przes?dza?), że w działalności publicznej nie kierujemy się interesem własnej formacji, tylko kierujemy się interesem państwa i interesem narodu i wielokrotnie o tym mówili?my, wielokrotnie to deklarowali?my, również przy okazji ewentualnie wcześniejszych wyborów. Mówimy: skonstruujmy wspólnie w tym Parlamencie tak? ordynacj?, która pozwoli zwyci?zcy samodzielnie sformu?oważ rząd, bo ostatnie lata, a szczególnie ostatnie miesiące...
D.G.: Na to nie ma szans, panie po?le, teraz.
J.B.: No i wła?nie to jest pytanie o odpowiedzialność opozycji, odpowiedzialność Platformy Obywatelskiej. Dzisiaj w sonda?ach Platforma Obywatelska zdecydowanie wygrywa, więc trudno tutaj postawi?...
D.G.: No tak, ale Platforma mówi wyra?nie i ja to rozumiem, dlatego że Platforma po raz kolejny mówi, że nie zmienia się reguż gry tuż przed wyborami i jakby tego się trzyma.
J.B.: Platforma Obywatelska po raz kolejny boi się spektakularnej pora?ki i tutaj mogą akurat ich zrozumie?, ponieważ wielokrotnie bu?czucznie zapowiadali zwyciństwo i wielokrotnie bole?nie przekonali się, że wyborcy zaufali jednak tej idei państwa solidarnego, któr? reprezentuje Prawo i Sprawiedliwość. I akurat te obawy mogą zrozumie?, bo rzeczywiście czym innym jest rzeczywistość, powiedziałbym, sonda?owa, a czym innym jest rzeczywistość wyborcza. Platforma Obywatelska z jednej strony nawo?uje do buntów społecznych, zapowiada wyprowadzenie ludzi na ulic?, zapowiada upadek...
D.G.: Dlaczego od razu buntówł Mo?e po prostu protest zwyk?y.
J.B.: No to jeżeli chc? zaprotestowa?, to niech zagłosuj? za samorozwiązaniem Sejmu, niech umożliwi?...
D.G.: Zagłosuj?, powiedzieli, że tak.
J.B.: No dobrze, tylko sama pani redaktor stawia tez?, iż te wybory w oparciu o tak? ordynacj? wyborcz?, jaka jest w tej chwili, i w oparciu o te prognozy sonda?owe mogą doprowadzi? do sytuacji takiej, jak w chwili obecnej. Wi?c jeżeli Platforma Obywatelska jest parti? odpowiedzialn?, to niech podejmie t? r?kawic?, któr? sama rzuci?a i niech wspólnie z nami doprowadzi do takiej zmiany ordynacji, aby zwyci?zca mógł spokojnie sformu?oważ rząd. Je?eli to b?d? czteroletnie rządy Platformy Obywatelskiej i b?d? to rządy, które b?d? rządami konstruktywnymi, my na pewno na ulic? ludzi nie będziemy wyprowadza?. Ale jeżeli wyborcy opowiedz? się po raz kolejny za ide? państwa solidarnego, a nie liberalnego, no to Platforma Obywatelska, na Boga, niech w koścu zacznie konstruktywnie podchodzi? do państwa i do swojej pracy parlamentarnej, a nie wymachuj? r?koma i szablami, krzycz?, nie wiadomo, co proponuj?, chc? ludzi na ulice wyprowadza?, a tak naprawdę czuj? strach przed PiS-em, czuj? strach, ponieważ wiedz?, że wyborcy po raz kolejny na pewno zaufaj?. (...)
D.G.: Ale premier Jarosław Kaczyński powiedział wczoraj, że jeszcze w tym Parlamencie jest bardzo du?o do zrobienia, czyli da? do zrozumienia, że jednak liczy na to, że uda się większość koalicyjn? stworzy?. Jak na dzi? wyglądaj? rozmowy z Polskim Stronnictwem Ludowym Ludowym?
J.B.: My dzisiaj te rozmowy będziemy kontynuowa?. Na pewno jest wiele do zrobienia i te dziewi?? miesiący rządów Prawa i Sprawiedliwości wbrew temu, co wygaduj? liderzy Platformy Obywatelskiej...
D.G.: Mówi?, że to zmarnowany rok i mówi?, że to rok k?amstwa.
J.B.: Proszę pani, oddaj? pani dziennikarskiej, redaktorskiej przenikliwości rzetelne sprawdzenie, co my?my przez te ostatnie miesiące zrobili. To, co się nie udawa?o poprzednim rządom, co się nie udawa?o... trudno, żeby się udawa?o, na przykład komunistom próba likwidacji WSI, my?my do tego doprowadzili. St?d by? może te dla niektórych niezrozumiałe ruchy po stronie opozycji. Układ się broni, ale my sobie poradzimy. To, co robi pan minister Zbigniew Ziobro w Ministerstwie Sprawiedliwości - sądy 24-godzinne, biopaliwa...
D.G.: Ale nie ma ich jeszcze.
J.B.: Nie ma dlatego, ponieważ nie ma konstruktywnej większości.
D.G.: Biopaliw też nie ma.
J.B.: Opozycja zamiast wspomaga? dobre pomysły i dobre ustawy, woli hucpy pod tytułem „wyprowadzamy ludzi na ulice”. Ka?dy, kto chce obiektywnie spojrze? na te ostanie dziewi?? miesiący rządu Prawa i Sprawiedliwości, rządu najpierw Kazimierza Marcinkiewicza, później Jarosława Kaczyńskiego, z czystym sumieniem może stwierdzi?, że to jest naprawdę rząd, który po pierwsze realizuje swoje obietnice, a po drugie - realizuje to, do czego ka?dy polityk, parlamentarzysta jest powo?any.
D.G.: Tak, panie po?le, sam pan powiedział, że nie ma większości koalicyjnej, żeby realizoważ wszystkie swoje obietnice i to jest fakt, to po pierwsze. A po drugie - Polskie Stronnictwo Ludowe mówi tak: wejdziemy w koalicj? większościowł, ale pod jednym warunkiem - że zmieni się styl uprawiania polityki i zmieni się filozofia PiS-u. Tak ja to zrozumiałam.
J.B.: Po pierwsze nie wiem, co należy rozumie? poprzez „filozofia PiS-u”...
D.G.: że będzie spokojniej, że będzie mniej k?ótni, tak mówi? przedstawiciele PSL-u, że będzie bardziej konstruktywnie.
J.B.: Na pewno ja osobi?cie chciałbym, pragn??bym i ?yczy?bym sobie i przede wszystkim Polakom, żeby było mniej k?ótni, żeby było spokojniej, żeby było bardziej merytorycznie i to mogą obieca?, że nie tylko chcemy, ale na pewno będziemy mogli realizowa?. Tylko na tym polega ambaras, żeby dwoje chciało naraz. Proszę t? uwagę skieroważ do opozycji, bo to nie premier Jarosław Kaczyński czy nie marszałek Jurek, czy w koścu nie ministrowie rządu co rusz wywo?uj? kryzys czy też inspiruj? k?ótnie w polskim Sejmie.
D.G.: A ja tylko cytoważam liderów Polskiego Stronnictwa Ludowego, więc jak rozumiem, ich dzisiaj państwo będziecie przekonywali, że to nie wy jeste?cie k?ótliwi i to nie wy...
J.B.: Có? to za teza - jeste?my k?ótliwi? My chcemy realizoważ swój program, ale nie chcemy z nikim się k?óci? i daj? pani na to uroczyste sąowo honoru, że jestem ostatni, który wstaje rano i myśli: a z kim by się tutaj jeszcze dzisiaj pok?óci? albo komu by tutaj, nie wiem, naubli?a? czy sprawi? przykrość? Chc? ci??ko pracowa?. Zostałem wybrany posłem, pracuj? nad ustawł o podatku. O wła?nie, polska bandera - podatek tonażowy, mo?na mnośy? przykłady rzetelnej pracy.
D.G.: Dobrze, a wierzy pan w koalicje z PSL-em?
J.B.: Wierz?, dlatego iż nie do kośca jestem przekonany, że kierownictwu Polskiego Stronnictwa Ludowego zależy na wcześniejszych wyborach. Wierz?, że jako reprezentanci polskiej wsi widz?, ile dobrego dla polskiej wsi robi rząd Jarosława Kaczyńskiego. Je?eli zechc? się przyłączy? do tej wspólnej pracy na rzecz odbudowy polskiej wsi, to ich do tego bardzo serdecznie zapraszamy.
D.G.: Ale stawiaj? twarde warunki?
J.B.: Jak ka?dy partner. Trudno tu mówi? o warunkach...
D.G.: Ale czy takie warunki, które odpowiadaj? sile PSL w Parlamencie, oni maj? 25 głosów. Czy to są warunki na wyrost?
J.B.: Nie było jeszcze stawianych warunków, które by w sposób jasny mówi?y: chcemy tylu i tylu resortów, chcemy takich i takich stanowisk. Polskie Stronnictwo Ludowe w tym wypadku (i tutaj jestem w stanie absolutnie ich zrozumie?) twierdz?, że nie wejd? do koalicji, która nie będzie miała większości. Powsta? nowy klub, na czele którego stan?? pan poseł Bestry, wiem, że zgłaszaj? się kolejni działacze Samoobrony do tego klubu...
D.G.: Od wczoraj?
J.B.: Nie no, klub powsta? już w pi?tek.
D.G.: Ale od wczoraj się zgłaszaj? nowi?
J.B.: Z tego, co wiem, co sąyszałem, to już w pi?tek wieczorem pojawi?y się nowe osoby u pana posła Bestrego z deklaracj?, że chc? zasili? ten klub.
D.G.: To ilu ich jest w sumie już teraz?
J.B.: W chwili powstania klubu było 15 osób. Dzisiaj mówi się, że dołączyło kolejnych 6 osób. Je?eli rzeczywiście jest to zgodne z prawd?, to wtedy mo?na mówi? o powstaniu co prawda minimalnej, ale jednak większości. Oczywięcie, woleliby?my, aby ten rząd miał bardziej stabilne poparcie, aby nie dochodzi?o do takich gorsz?cych sytuacji, jak w ostatnich tygodniach i miesiącach. Je?eli tej większości nie będzie, b?d? wybory, bo jeste?my parti? odpowiedzialn?.
D.G.: A co będzie - czy wybory, czy jednak koalicja, to przekonany się, jak rozumiem, w tym tygodniu jeszcze, tak wynika z zapowiedzi liderów Prawa i Sprawiedliwości. Dziękuję bardzo. Joachim Brudziński, Sekretarz Generalny Prawa i Sprawiedliwości, który wierzy jednak w to, że koalicja powstanie, by? naszym gościem. Dziękuję bardzo.
J.B.: Pewno, że wierz?.